Niedziela dla uczestników Cross Country zapowiadała się nieszczególnie, pochmurne niebo a nawet około godziny 10 zaczęło mżyć. Wróżyło to że będziemy światkami kąpieli błotnych quadów i motocykli. Było by świetnie dla widzów i nas "fotopstrykaczy". Motocykliści zapewne klęli pod nosem że ich start jest popołudniu. Błoto a właściwie breja rozjechana przez quady nie jest sprzymierzeńczym jednośladów, nawet tych przystosowanych do jazdy w tak trudnym terenie. No cóż, chmurki po pewnym czasie się rozwiały i ustąpiły miejsca słoneczku. Upragniona namiastka błota wróciła do swojej pierwotnej postaci i ponownie na torze zagościł wszechobecny kurz.
Zapraszam na III część fotorelacji z niedzielnego startu quadów;




































































































































































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz